Zaznacz stronę

Rezerwat gra – dlaczego ciągle chcę zagrać jeszcze raz?

Gra kafelkowa Rezerwat Nasza Księgarnia

Mam słabość do gier kafelkowych, więc gdy tylko pojawiła się okazja, żeby ograć „Rezerwat”, decyzja była natychmiastowa. 

No jasne, że tak. W końcu co może pójść nie tak? Przecież zarządzanie rezerwatem w Serengeti, Amboseli czy Masai Mara mam w małym palcu.

Prawda?

  • Czy faktycznie tak było?
  • Co poszło zgodnie z planem, a co kompletnie nie?
  • I czy ma to jakikolwiek wpływ na emisję CO₂ albo sens istnienia?

Na część z tych pytań spróbuję odpowiedzieć poniżej.

Co, ile i dla kogo?

Gra kafelkowa Rezerwat Nasza Księgarnia

Zacznijmy od garści faktów suchych niczym niziny w rejonie Rogu Afryki — ale spokojnie, będzie też trochę koloru.

„Rezerwat” (część z Was może go znać pod angielskim tytułem Habitats) trafił do polskich sklepów w marcu 2026 roku dzięki wydawnictwu Nasza Księgarnia. Za granicą odpowiada za niego Allplay, firma znana z gier takich jak „Dolina Kamyków”, „Bacon” czy „Kabuto Sumo: Sakura Slam” – czyli kontynuacja kultowego „Kabuto Sumo”. Jeśli kojarzycie te tytuły, wiecie, że mamy do czynienia z kimś, kto wie, jak połączyć prostotę z lekkim chaosem przy stole.

Autorem „Rezerwatu” jest Corné van Moorsel, pochodzący z holenderskiego miast Maastricht. Corné jest też założycielem wydawnictwa Cwali (https://www.cwali.nl) i można śmiało powiedzieć, że jest prawdziwym weteranem planszówkowego świata – ma na koncie około 40 różnych tytułów, w tym takie hity jak „Nova Luna” czy „Factory Funner”. Jeśli lubicie gry kafelkowe z inteligentnym twistem, jego nazwisko powinno brzmieć znajomo.

Gra przeznaczona jest dla 1 (wariant solo) do 5 graczy, choć osobiście bez żadnych negocjacji rekomenduję rozgrywkę w 3- lub 4-osobowym gronie. W praktyce przy pełnym składzie gra może się nieco „zatkać”, a przy dwóch graczach brakuje tego przyjemnego poczucia rywalizacji i planowania ruchów, które daje średnia wielkość grupy.

Pudełkowy czas gry to 40 minut — i muszę przyznać, że w tym przypadku producent trafił całkiem w sedno. Gra nie ciągnie się w nieskończoność, a jednocześnie pozwala poczuć satysfakcję z każdego wykonanej rundy. To taki złoty środek między szybką partyjką a pełnoprawną, strategiczną zabawą.

Gra kafelkowa Rezerwat Nasza Księgarnia

O co tu chodzi?

Na początku wybierasz kolor swojego jeepa — w niektórych wersjach można też było grać meeplami albo zwierzątkami, co zapewne dodaje dodatkowego uroku (klimatu) przy stole.
Następnie dobierasz kafelek startowy i tworzysz układ na środku (albo gdzieś obok, nie będę mówił kto jak ma żyć 😉) z kafelków zgodnie z wytycznymi dla konkretnej liczby graczy.

Kolejny krok to losowanie celów: dla każdego z trzech sezonów dobierasz po dwa cele, które będą motywowały Twoje ruchy w grze. Przebieg rozgrywki jest podpowiedziany na kafelku startowym, więc zawsze wiesz, od czego zacząć.

  1. Przebieg tury:
    Weź żeton – możesz wybrać odkryty żeton leżący przed Twoim jeepem lub po jego bokach.
  2. Następnie przesuwasz pojazd na miejsce po kafelku, aby wykonać akcję.
  3. Dobierz nowy żeton z woreczka – i to jest ultraważne. Upewnij się wcześniej, że w woreczku są żetony, bo jak nie ma to klops. Po dobraniu kładziesz je na wolne miejsce.
  4. Dołóż kafelek do rezerwatu – tu zaczyna się strategiczna zabawa. Masz różne rodzaje kafelków: zwierzęta, owady, kwiaty, punkty widokowe, kafelki turystów czy kempingi. Celem jest ułożyć je tak, aby zdobyć jak najwięcej punktów.

Gra podzielona jest na trzy sezony, a każdy z nich posiada dwa cele. Punkty otrzymuje się tylko wtedy, gdy Twoje wykonanie celów przewyższa osiągnięcia innych graczy. W praktyce oznacza to ciągłe kombinowanie i szukanie optymalnych ruchów.

Gra kafelkowa Rezerwat Nasza Księgarnia

A co z wrażeniami?

Rezerwat to w mojej ocenie bardzo satysfakcjonująca gra. Niezbyt doładowana mechanicznie, ale za to dająca sporą dawkę radochy przy każdej rozgrywce. Potrafi zainteresować i utrzymać przy stole zarówno początkujących graczy, jak i tych trochę bardziej doświadczonych.

Komponenty są bardzo dobrze wykonane i czytelne, a pomysł ze ścieralną tabliczką do liczenia punktów to strzał w dziesiątkę. Do niewątpliwych plusów zaliczam też czas rozgrywki i prostotę set-upu — na to zawsze zwracam uwagę.

Minusy? Owszem, są.
Czasem irytujące bywa, że nie możemy dociągnąć konkretnego rodzaju siedliska… wrrrr!!! I coś, z czym zgodzi się ze mną Piotrek B.: woreczek na początku rozgrywki jest zdecydowanie za mały.

Mimo tych drobnych niedogodności, moja ocena to 7/10.

Gra kafelkowa Rezerwat Nasza Księgarnia

Podsumowanie dla średniowiecznych rycerzy

Przeto powiadam Wam, szlachetni wojowie stołu i planszy, iż gra Rezerwat jest zabawą nad wyraz pocieszliwą i wesołą, choć nie nadto przepełnioną skomplikowanemi zaklęciami mechaniki.

Lecz radość, którą przy niej odnajdujemy, jest wielka, niczym łupy z boju. I choć świeżo przybyły młodzik w tej sztuce nie zna wszystkich zakamarków planszy, a doświadczony weteran rąk swych nieco więcej zręczności ma, każdy u stołu przyjemność swą odczuwa.

Komponenty, są wykonane w sposób czytelny i mocny, jak pancerz gierkorza; a tabliczka ścieralna do liczenia punktów — toż to cudowny dar, który unika zmazy i zgryzot. Wielce godne pochwały są i czas rozgrywki, i prostota rozstawienia planszy, na co zawsze oko me baczy.

Lecz nie wszystko w tym świecie bez skazy. Czasem gniew ogarnia gracza, gdy nie może dociągnąć żądanego rodzaju siedliska… wrrrrr!!! I co powiem, z czym zgodzi się drużyna mego kompaniona Piotra B., woreczek na początek rozgrywki zbyt skromny bywa, niczym sakiewka żołdu rycerza.

Mimo to, przeto i owo niedogodność znośne, a gra przynosi tyle radości, ile saracena pogromcy serce raduje. Moja ocena — siódemka na dziesięć punktów, co oznacza, iż warto przy niej stół zasiąść, miecze i kostki (jeno dla dodania animuszu) w pogotowiu, i wnet na przygodę w krainie rezerwatów wyruszyć.

Recenzja powstała na podstawie egzemplarza recenzenckiego otrzymanego od Wydawcy. Wydawca nie miał wpływu na treść ani wnioski zawarte w tekście.

Dzięki za przeczytanie!!!

Konrados Punkt Zwycięstwa

Loading spinner